poniedziałek, 14 stycznia 2013

Już niewiele czasu zostało, żeby zdążyć na Wielki Konkurs Katastroficzny (i kawę). Termin nadsyłania tekstów upływa o północy 30 stycznia 2013 r. Czy ta data oznacza coś więcej nie mam pojęcia, ale nie jest wykluczone, że wszyscy, którzy wezmą udział w konkursie przetrwają ewentualny koniec świata. 
http://www.portal-pisarski.pl/news/2012/11/30/wielki-konkurs-katastroficzny

piątek, 4 stycznia 2013

Pomysł na Gorącą Antologię zrodził się w umyśle Katarzyny Krzan, redaktor naczelnej wydawnictwa E-bookowo i portalu Strefa Autora. Umyśle – dodajmy – owładniętym gorączką z powodu szalejącej grypy. Z tego powodu wiele tekstów zgromadzonych w tej książce (przede wszystkim prozatorskich) nosi znamiona szaleństwa, sennych majaczeń bądź irracjonalnych wizji kłębiących się bez opamiętania i umiaru. Zabieg to jak najbardziej celowy i w szaleństwie swym uzasadniony, ma on bowiem wprawić czytelnika w podobnie gorączkowy stan balansujący na granicy snu i jawy, fikcji i faktów, zmyślenia i rzeczywistości.
Do pobrania http://www.e-bookowo.pl/proza/goraca-antologia.html

wtorek, 1 stycznia 2013

Wymyślony (fragment z I rozdziału)


(...)
Na początku poczuł świadomość. Właściwie dopiero później zrozumiał, że to była świadomość. Wtedy czuł jak buduje się jego postać, kawałek po kawałku, głowa, tułów, kończyny, aż zorientował się, że może chodzić i rozglądać się. Nie bardzo jednak miał, dokąd iść i za czym się rozglądać. Stał, a być może, płynął w szarej przestrzeni. Minęło znów trochę czasu, zanim się zorientował, że może odbierać obraz. W przestrzeni pojawiły się płaszczyzny, a pomiędzy nimi przestrzenne przedmioty większe i mniejsze o różnych kolorach. Podszedł do jednego z nich i po prostu usiadł na nim. Mimo że nigdy wcześniej nie widział czegoś podobnego, wiedział, do czego służy i jak z tego korzystać. Zrodziła się w nim też wiedza, że istnieje czynność taka jak siadanie, a jeśli tak, to można również wstać. Tego wcześniej również nie widział.
Ale co to znaczy „wcześniej”? Kiedy było to „wcześniej” i czy było? Zastanawiając się nad tym, czuł mrowienie na głowie i wewnątrz niej. Uczucie bardzo przyjemne. Zmniejszało się jego otępienie, pojawiła się rześkość, ostrość spojrzenia, a przede wszystkim zrozumienie otoczenia. Wiedział już, nie wiadomo skąd, że znajduje się w pokoju, siedzi na fotelu, a obok stoją jeszcze stół szafa, inne fotele, na ścianie wisi obraz, a to drugie to nie obraz, tylko okno na świat zewnętrzny.
Kolejna zmiana. Do otoczenia wdarło się coś nowego. Poruszało się. Nie było przedmiotem. Nie było uchwytne, ale słyszalne.
Dźwięk.
Potrafił je wyczuć. Odnalazł w sobie kolejny zmysł.
Źródło dźwięku było bardzo blisko. Pulsowało rytmiczne i aktywne. Poszerzenie świadomości i już wiedział, że to muzyka z radia. Obok falował drugi dźwięk. Dobiegał spoza pokoju. Przytłumiony, monotonny, prawie usypiający.
Szum wody.
— Skąd ta woda?
— Z łazienki.
— Co to jest łazienka?
Rozmawiał sam ze sobą i otrzymywał odpowiedzi. Z łazienki wyszła postać, jeszcze ociekająca wodą. Wyglądała prawie jak on, chociaż niezupełnie. Nie miała na sobie ubrania, ale to nie o to chodziło.
— Co nas różni?
— Płeć. Ja jestem mężczyzną. Ona kobietą.
— Czy to jej miejsce?
— Tak, to jej mieszkanie.
— Co tu robię?
— Jestem tu dla niej.
— Kim ona jest? Co mam robić?
— Najdalej za kilka minut dowiem się wszystkiego.
— Czy ona mnie widzi?
— Jeszcze nie.
— Kiedy mnie zobaczy?
— Sam o tym zdecyduję, kiedy będzie trzeba. Nie zobaczy mnie nikt, kto nie będzie musiał (...)



ebook dostępny na stronie wydawnictwa e-bookowo http://www.e-bookowo.pl/proza/wymyslony.html

sobota, 29 grudnia 2012

Rozmowa


(...)
Ściana przed nimi zajaśniała jeszcze bardziej, a wszystkie pozostałe płaszczyzny stały się ciemnofioletowe. Florencja i Cardiff instynktownie przysunęli się do jaśniejszej części. Na ścianie pojawił się tekst:

TAK BYŁO. TAKI BYŁ MÓJ POCZĄTEK:

Uczynili też pektorał, wykonany przez biegłych tkaczy w ten sam sposób jak efod ze złota, z fioletowej i czerwonej purpury, z karmazynu i z kręconego bisioru.
Pektorał był kwadratowy, a długość jego i szerokość wynosiły jedną piędź. Był on podwójnie złożony.
Umieścili na nim cztery rzędy drogich kamieni; w pierwszym rzędzie rubin, topaz i szmaragd; w drugim rzędzie granat, szafir i beryl; w trzecim rzędzie opal, agat, AMETYST; wreszcie w czwartym rzędzie chryzolit, onyks i jaspis. Były osadzone w oprawach ze złota w odpowiednich rzędach.
Kamienie te otrzymały imiona dwunastu synów Izraela; było ich dwanaście według ich imion; były ryte na wzór pieczęci, każdy z własnym imieniem według dwunastu pokoleń.

Po zakończeniu cytatu znów pojawiły się wielkie litery:

NIE BYŁEM JEDEN, LECZ Z INNYMI
LUDZIE, KTÓRZY NAS WYKONALI WIEDZIELI, ŻE TAK POSTĄPIĆ MUSZĄ
IMIONA SPEŁNIŁY SWOJE ZADANIE
NIEKTÓRZY Z NAS ZOSTALI WEZWANI PONOWNIE
WRAZ Z NOWYMI

Tekst zniknął, a pojawiły się słowa zapowiadające drugi cytat.

TAK BĘDZIE:

Nowe Jeruzalem

A warstwy fundamentu pod murem Miasta zdobne są wszelakim drogim kamieniem.
Warstwa pierwsza − jaspis,
druga − szafir,
trzecia− chalcedon,
czwarta − szmaragd,
piąta − sardoniks,
szósta − krwawnik,
siódma − chryzolit,
ósma − beryl,
dziewiąta − topaz,
dziesiąta − chryzopraz,
jedenasta − hiacynt,
dwunasta − AMETYST. 

I znowu wielkie litery:

NIE BĘDZIE MIASTA BEZ FUNDAMENTU
FUNDAMENT MUSI BYĆ KOMPLETNY
TRZEBA ZEBRAĆ DWANAŚCIE WARSTW

Gdy i ten tekst zniknął, pojawiło się jedno słowo:

PYTAJCIE

Pierwszy zareagował Cardiff, który pamiętał słowa dziadka o pektorale Aarona i tekście człowieka imieniem Jan. Zapytał, czy te teksty właśnie ujrzeli. Wyświetlił się napis potwierdzający.

PIERWSZY TEKST TO ŚWIADECTWO
DRUGI TEKST TO ZAPOWIEDŹ, KTÓRĄ TRZEBA WYPEŁNIĆ

− Kto ma to zrobić? – Florencja domyślała się, jaka będzie odpowiedź, ale chciała to usłyszeć

WY Z POMOCĄ MOJĄ I WASZYCH PRZYJACIÓŁ

− Jak?

ZACHOWALIŚCIE TRZEŹWOŚĆ UMYSŁU, NIE DALIŚCIE WIARY W DOSKONAŁOŚĆ, KTÓRA JEST UŁOMNOŚCIĄ
SPÓJRZCIE , JAK DALEKO ZASZLIŚCIE
UWIERZCIE W SIEBIE
TO, CZEGO DOŚWIADCZACIE I CZEGO DOŚWIADCZYCIE, WYKRACZA POZA ZŁUDNE WYOBRAŻENIE LUDZKIEJ DOSKONAŁOŚCI
TO DOŚWIADCZENIE POŁĄCZYŁO WAS
RAZEM BĘDZIECIE ŻYĆ
RAZEM BĘDZIECIE POSZUKIWAĆ

− Gdzie mamy szukać innych kamieni, warstw?

SĄ ROZPROSZONE W JEDNYM MIEJSCU
SĄ WOKÓŁ WAS, TAK JAK BYŁEM JA
ZBUDUJCIE FUNDAMENT Z DWUNASTU WARSTW
DWUNASTA WARSTWA TO JA
POZOSTAŁE ZBIERZCIE I PRZECHOWAJCIE W DWUNASTEJ
NASTĘPNIE POŁĄCZCIE WEDŁUG KOLEJNOŚCI

− Jak je połączyć? W, którym miejscu?

DOWIECIE SIĘ, KIEDY BĘDĄ WSZYSTKIE

− A co później?

WASZYM ZADANIEM JEST ODNALEŹĆ I UŁOŻYĆ WARSTWY
RESZTA DOKONA SIĘ

− Co dokona się?

TO, CZEGO PRÓBOWANO DOKONAĆ LUDZKIM SPOSOBEM, LECZ SPOSÓB TEN NIE WYSTARCZYŁ, ABY OBNAŻYĆ NIEDOSKONAŁOŚĆ DOSKONAŁYCH
NIE WYSTARCZYŁ, ABY ICH ZATRZYMAĆ

− Więc jak ich zatrzymać?

DOWIECIE SIĘ, GDY ODBUDUJECIE FUNDAMENT

− Dlaczego nie powiesz nam teraz?

WIELE CZASU UPŁYNĘŁO, ZANIM ZROZUMIELIŚCIE MNIE I TO, CO WAM DAJĘ. A PRZECIEŻ OD DAWNA BYŁEM PRZY WAS
TO, CZEGO WAM TERAZ POWIEDZIEĆ NIE MOGĘ, JESZCZE TRUDNIEJ BĘDZIE WAM ZROZUMIEĆ
NIE JESTEŚCIE PRZYGOTOWANI
NIE WASZA TO WINA, LECZ ŚWIATA, W KTÓRYM ŻYJECIE
NIECH, WIĘC WYDARZY SIĘ TO, CO MA SIĘ WYDARZYĆ
WÓWCZAS ZROZUMIECIE, A MOJE SŁOWA OKAŻĄ SIĘ ZBĘDNE

Ściana znów zrobiła się pusta, jej blask stopniowo słabł, aż zniknął.

(...)

Fragment powieści "Dwunasta warstwa" http://www.e-bookowo.pl/proza/dwunasta-warstwa.html

czwartek, 27 grudnia 2012

Czekanie


Osaczyli mnie. Nie mam dokąd uciekać.
Zabili we mnie wszystko.
Radość, nadzieję, przyszłość i przeszłość.
Zabili miłość. I drobne przyjemności.
Kiedyś ich kochałem. Kiedyś im ufałem.
Nic już nie czuję.
Nie potrafię nawet nienawidzić.
Widzę tylko ich wykrzywione i zaślinione usta.
Spływają po nich kawałki mnie.
Czuję jak ściskają mój mózg i wykręcają duszę.
Mogę tylko czekać w nieustającej udręce.

niedziela, 23 grudnia 2012

Katastroficzna kawa?


Świata nadal trwa, a wraz z nim Wielki Konkurs Katastroficzny (ten z kawą w tle). Jeśli ktoś nie ma pomysłu, co robić w święta, proponuję usiąść do klawiatury. 
http://www.portal-pisarski.pl/news/2012/11/30/wielki-konkurs-katastroficzny

poniedziałek, 17 grudnia 2012

PP znowu nadaje ;)

No i uporali się z problemami :)
A więc jeszcze raz Portal Pisarski w nowej odsłonie i sprawdzonej marce 
http://www.portal-pisarski.pl/